Uroczystość Koronacji - Kapelania Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie

Uniwersytecki Szpital Dziecięcy
w Krakowie
pw. NMP Nieustającej Pomocy
Kapelania
Przejdź do treści

Uroczystość Koronacji

Kult NMP

Korony w Dziecięcym Szpitalu
Wszystko jest inne w ramionach Matki

„Przychylając się do próśb dzieci, ich rodziców, pracowników i duszpasterzy związanych z Uniwersyteckim Szpitalem Dziecięcym w Krakowie, postanawiam dokonać uroczystej koronacji biskupiej słynącego łaskami obrazu Matki Bożej Nieustającej Pomocy w wymienionym wyżej szpitalu...” - ogłosił ks. kard. Franciszek Macharski 12 września 2001 roku w czasie Mszy świętej koronacyjnej w szpitalu dziecięcym przy ul. Wielickiej w Krakowie.
Uniwersytecki Szpital Dziecięcy, zwany Instytutem Pediatrii, rozpoczął działalność 11 XII 1965 roku; miał wtedy jedynie 312 łóżek. Przez lata wzbogacał się o kolejne kliniki, pracownie, nowoczesną aparaturę. Od początku był również ośrodkiem dydaktycznym dla studentów Akademii Medycznej. Dyrektorem szpitala od sierpnia 2000 roku jest doc. dr hab. Maciej Kowalczyk.
Szpitalna kaplica, w której znajduje się koronowany obraz Matki Bożej, została oddana do użytku w 1965 roku, a w ubiegłym roku otrzymała przywilej całodobowego wystawienia Najświętszego Sakramentu. Tutaj przychodzą ze swoim cierpieniem mali pacjenci, tutaj błagają o ich uzdrowienie rodzice, tutaj przychodzą po siłę i radę pracujący w szpitalu lekarze i pielęgniarki. W grubej księdze zapisują swoje prośby, swoje nadzieje, ale też i swoje podziękowania, a niekiedy również swój ogromny ból, który jednak w tym miejscu nie jest rozpaczą. Nikogo tu nie dziwi leżąca krzyżem kobieta, nie dziwią łzy, spiesząca na autobus matka w milczeniu czeka, by zabrać przydeptany bagaż, nie przeszkadzając nikomu w modlitwie; wyczuwa się tu niezwykłą życzliwość, cierpliwość, wyrozumiałość dla innych. Wszak łączy ich to samo doświadczenie, niczego nie trzeba tłumaczyć.

Opiekę duszpasterską nad chorymi dziećmi sprawuje od 1995 roku Zgromadzenie Księży Najświętszego Serca Jezusowego, kapelanem jest ks. Lucjan Szczepaniak. W szpitalu codziennie odprawiana jest Msza święta i nowenna do Matki Bożej, jest codzienna możliwość przyjmowania sakramentów świętych – spowiedzi, Komunii świętej, a w przypadku zagrożenia życia - o każdej porze sakrament namaszczenia chorych czy chrzest. W ciągu roku szkolnego prowadzona jest przez zatrudnione katechetki regularna nauka religii. Przy wejściu do kaplicy można się zaopatrzyć w religijne gazety i książki. W sierpniu 1991 roku w intencji chorych i ich opiekunów modlił się w Instytucie Pediatrii Ojciec Święty Jan Paweł II.
Od 1981 roku w szpitalu pracują jako pielęgniarki siostry ze Zgromadzenia Sióstr św. Józefa. To dzięki staraniom jednej z sióstr oraz ojców redemptorystów sprowadzono w 1986 roku do kaplicy obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy - kopię wykonało małżeństwo Krystyna Gaber-Czop i Zbigniew Czop z Krakowa. Od tego czasu w każdą środę, a potem już codziennie odprawia się nowennę, w czasie której odczytywane są prośby wpisane do ksiąg. Dwa lata temu rozpoczęto starania o ukoronowanie obrazu.
Na uroczystość koronacji 12 września przybyło kilkaset osób: pracownicy szpitala, dawni i obecni pacjenci, ich rodziny, harcerze, górale i inni goście. Kaplica jest zbyt mała na przyjęcie tylu osób, stąd Msza święta koronacyjna miała miejsce w Auli im. prof. L. Jakubowskiego, na III piętrze. Przygotowaniem na ten wielki dzień były trzydniowe rekolekcje, a bezpośrednio przed koronacją odbyło się nabożeństwo oczekiwania. Złożyło się na nie m.in.: Różaniec, odczytanie kilku wpisów do księgi pamiątkowej, śpiew aktora Pawła Orkisza, świadectwo rodziców o uzdrowieniu ich syna Patryka.
Mszę świętą koronacyjną koncelebrowało ok. 60 kapłanów pod przewodnictwem ks. kard. Franciszka Macharskiego, który jest częstym gościem w szpitalu – od 1979 r. regularnie przychodzi tu z wizytą kolędową. W swej homilii Ksiądz Kardynał zwrócił uwagę na postać Jezusa na koronowanym obrazie: Jezus patrzy na znaki smutku, cierpienia, bólu, utrapienia, które niosą aniołowie. Narodził się na to, by to wszystko wziąć na siebie i uratować człowieka, doprowadzić go do domu Ojca. Matka trzyma Go w ramionach. “Będzie Mu łatwiej pójść w przyszłość, w której jest światło i która do pełni światła, szczęścia i radości prowadzi... Naprawdę wszystko jest inaczej w rękach, ramionach, w Sercu Matki”. Dalej mówił Ksiądz Kardynał o szpitalu, który jest świętym miejscem troski, szacunku, miłości do człowieka od dziecka aż po starość. W tym miejscu, gdzie ratuje się ludzkie życie aż do ostatniego uderzenia serca, jeszcze okrutniej zabrzmiało przypomnienie przez Kardynała tragedii z poprzedniego dnia: aktu terrorystycznego w USA, gdzie zginęło tysiące ludzi. “Ludzie poszli przeciwko ludziom drogami niesprawiedliwości, zbrodni, nienawiści i kłamstwa. W tym szpitalu, który zawdzięczamy życzliwości, dobroci, solidarności Amerykanów, trzeba o tym pamiętać, modląc się za ludzi, których to dotknęło”. Te słowa doskonale rozumieją wszyscy związani ze szpitalem, wiedzą przecież, że idea jego wybudowania zrodziła się w Ameryce, to Kongres Stanów Zjednoczonych podjął uchwalę o udzieleniu dotacji na budowę polsko-amerykańskiego Instytutu Pediatrii, a fundusze pochodziły również od osób prywatnych i licznych organizacji. To wreszcie dzięki staraniom Kongresu Polonii w USA otwarta została w szpitalu kaplica.
Po homilii nastąpił obrzęd koronacji. Sam akt koronacji odbywał się w milczeniu. Po poświęceniu koron, które powstały z ofiarowanego Matce Bożej przez chorych, ich rodziny i pracowników szpitala złota, ks. Kardynał nałożył koronę na głowę Jezusa, potem na głowę Maryi i pokłonił się przed świętymi postaciami.

Bogumiła Szewczyk
Gość Niedzielny, Dodatek Krakowski, 30 września 2001 r.



Wróć do spisu treści